O podróżach w przeszłości – część 2


Dzisiaj będziemy podróżować podwójnie – nie tylko w czasie, ale i w przestrzeni. W poprzedniej części pisałam o śladach Scytów i Celtów na terenie dzisiejszej Polski a także o tym, co mówią nam rodzaje krzemienia, które możemy zobaczyć w muzealnych gablotach. W tym tekście przyjrzymy się zagadnieniom, które chyba najbardziej, wśród zagadnień archeologii pradziejowej Polski, kojarzą się z podróżami. Mowa o szlaku bursztynowym i okresie wędrówek ludów.

O szlaku bursztynowym uczono nas nieco w szkole, więc każdy chociaż nieco temat kojarzy. Był to szlak handlowy łączący rzymską prowincję Panonię, biegnący przez Kotlinę Kłodzką lub Bramę Morawską, potem Śląsk, Wielkopolskę oraz Kujawy. Kończył się dzieląc na dwie główne odnogi – jedna prowadziła w okolice dzisiejszego Pruszcza Gdańskiego a druga na Sambię. Choć czasy, kiedy szlak bursztynowy funkcjonował najprężniej, to okres wpływów rzymskich, jego początki sięgają wcześniej. Około V wiek p.n.e. szlak handlowy wyglądał nieco inaczej. Nie sięgał do wybrzeży Bałtyku, lecz w handlu pośredniczyli Celtowie. Szczytowy rozwój szlaku bursztynowego przypada jednak na I-III wiek n.e. by w IV wieku stopniowo zaniknąć.

Z nad Bałtyku na południe Europy transportowano przede wszystkim bursztyn i to właśnie między innymi dzięki depozytom tego surowca jesteśmy w stanie odtworzyć przebieg szlaku. Jaskrawym przykładem jest odkrycie z terenów wrocławskiego osiedla Partynice. Natrafiono tam na 1,5 tony nieobrobionego bursztynu a znalezisko wydatowano na I wiek n.e. Co zaś importowano nad Bałtyk? Były to bardzo charakterystyczne wyroby, które często stanowią najbardziej widowiskowe części ekspozycji w naszych muzeach. Charakterystyczna jest ceramika zwana terra sigillata – był to rodzaj stemplowanych „miseczek” służących Rzymianom za zastawę stołową. Fragment takiej ceramiki odkryty na stanowiskach na terenie Pomorza wystarczy, by stwierdzić funkcjonowanie handlu z terenami Europy południowej. Są to stosunkowo częste znaleziska z cmentarzysk kultur występujących u nas w początkach naszej ery i równie często można je zauważyć w muzealnych gablotach.

Rekonstrukcja grobu w Grzybnicy

Jeszcze bardziej widowiskowe i dobitnie świadczące o handlu były znaleziska naczyń szklanych i metalowych. Charakterystyczne zdobienia w kształcie głów z fryzurą zwaną swebskim węzłem można podziwiać między innymi na kotle odkrytym na nekropolii w Czarnówku. Jednak najbardziej niezwykłymi zabytkami z tego cmentarzyska są znaleziska szklane – puchar zdobiony wyobrażeniami ptaków oraz, jedyna w swoim rodzaju, szklana ryba. Zabytki te można oglądać na ekspozycji w Wieży Ciśnień w Lęborku. Na odwiedzających czekają tam też przepiękne ozdoby wykonane z metali szlachetnych przez rzemieślników kultury wielbarskiej i szklane paciorki importowane z południa Europy.

Okres wędrówek ludów przypada na czas od końca IV wieku do końca VII, kiedy to ustabilizowało się osadnictwo słowiańskie. Tereny Pomorza zamieszkiwał jednak lud, który podróżował wcześniej i który niejako popchnął inne kultury do migracji. Mowa o Gotach i Gepidach, czyli archeologicznej kulturze wielbarskiej. Według przekazów Jordanesa (tworzącego w VI wieku n.e.) Goci mieli przybyć na trzech okrętach z terenów Skandynawii. Trzeci okręt był spóźniony i nim przypłynęli Gepidzi. Źródeł pisanych nie można brać dosłownie, mamy jednak również dowody archeologiczne. Na Pomorzu występują kamienne kręgi budzące wiele emocji. Przypisywane są im magiczne właściwości, niektórzy doszukują się tam występowania nadprzyrodzonych energii, inni widzą nawet miejsca kontaktów z istotami pozaziemskimi. Kręgi występują na cmentarzyskach kultury wielbarskiej – najbardziej znane to Węsiory, Odry, Grzybnica, Babi Dół-Borcz czy Leśno. Na nekropolach tych chowano ludzi w obrządku birytualnym – zarówno spalonych jak i w całości. Podobnie zróżnicowana była nadziemna forma pochówku – występowały kurhany, groby płaskie nieoznaczone na powierzchni ziemi i groby oznaczone kamiennymi stelami. Charakterystyczne, że poza pojedynczymi przypadkami (Węsiory), wewnątrz kamiennych kręgów nie natrafiono na szczątki ludzkie – konstrukcje nie były więc formą grobów. Jaką więc funkcję mogły pełnić? Z pomocą przychodzą nam analogie ze Skandynawii. Tam również występują konstrukcje kamienne w postaci kręgów, w których niegdyś zbierano się na narady. Na tej podstawie można stwierdzić, że Goci i Gepidzi przybyli z terenów Skandynawii a działo się to w początkach naszej ery. Około dwieście lat później zaczęli stopniowo opuszczać tereny Pomorza i ruszać w kierunku południowego wschodu. Idąc na południe byli prekursorami procesu zwanego wędrówkami ludów. Na dalszym etapie wędrówki podzielili się na dwa odłamy – Ostrogotów i Wizygotów. Podobno, gdy Goci wędrowali na południe, odkryli w swoich szeregach czarownice. Wygnali je a one połączyły się ze stepowymi demonami. Owocem tego spotkania miał być lud, który oficjalnie rozpoczął okres wędrówek ludów – Hunowie.

Hunowie to koczowniczy lud zamieszkujący pierwotnie stepy Azji Środkowej. Głośno o nich zrobiło się pod koniec IV wieku, kiedy to najechali Europę wywołując chaos i burząc dotychczasowy układ plemion. Byli wojownikami stosującymi nieznane na napadanych terenach metody walki – z konia, z użyciem łuku refleksyjnego. Atakowali szybko i z zaskoczenia potem równie szybko wycofywali się nie czekając na odpowiedź przeciwnika. Takie zachowanie w połączeniu z egzotycznym wyglądem sprawiło, że budzili strach a współczesne im źródła pisane malują ich prawie jako istoty demoniczne. Wspominają o małych skośnych oczach, twarzach pokrytych bliznami i o tym, że jedli surowe mięso podgrzewane jedynie przez wkładanie między uda a koński grzbiet. Hunowie rozproszyli się i zniknęli jako odrębny lud około VI wieku n.e. Zanim to jednak nastąpiło, odwiedzili także tereny współczesnej Polski, o czym świadczą znaleziska archeologiczne.

Jednym z takich śladów obecności Hunów na terenie naszego kraju, jest grób odkryty w Jakuszowicach koło Kazimierzy Wielkiej na początku XX wieku. Wiemy, że pod kurhanem pochowano młodego mężczyznę wyposażonego między innymi w długi, żelazny miecz z resztkami pochwy pokrytej złotą blaszką zdobioną wybijanym ornamentem rybiej łuski, bursztynową gałkę z almandynem osadzonym w złotej oprawie, wykonane ze złotej blaszki okucia łuku refleksyjnego, żelazny nóż, złote i srebrne oraz pozłacane ozdoby stroju i części rzędu końskiego. Na podstawie charakterystycznych form zabytków stwierdzono, że w Jakuszowicach pochowano huńskiego dostojnika a miało to miejsce w V wieku. Pojedynczy pochówek odkryto w niewielkiej odległości od osady kultury przeworskiej, która występowała między III a V wiekiem w południowej połowie współczesnej Polski.

Okres wpływów rzymskich i wędrówek ludów pozostawił po sobie wiele zabytków świadczących o przemieszczaniu się ludności i kontaktach handlowych wspartych dodatkowo źródłami pisanymi. W następnej części opiszę wydarzenia i znaleziska średniowieczne – zarówno z początków tej epoki jak i odrobinę późniejszych czasów.




Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *