Tytuł tekstu jest pompatyczny ale i temat podniosły. Długo zastanawiałam się, jak nazwać niniejszy tekst i do końca dobrego tytułu nie znalazłam. „Najważniejsze odkrycia ludzkości”? „Przełomowe wynalazki ludzkości”? Żaden do końca nie pasuje. Dziś napiszę o procesach, o zmianach, zazwyczaj długotrwałych, które zachodziły od czasu pojawienia się istoty zwanej homo do czasów powszechnego pojawienia się ośrodków miejskich czyli, na ziemiach polskich, pełnego średniowiecza. Będzie o oswojeniu ognia, o sztuce, religii i udomowieniu zwierząt a także o wynalezieniu metali, ceramiki i piwa. Wybór zjawisk, o których napiszę, jak zawsze, subiektywny.
Drzewo genealogiczne człowieka to zagadnienie skomplikowane a wiedza na jego temat ulega dynamicznym zmianom. Mówimy o czasach tak dawnych, że po naszych przodkach zachowało się mało śladów. Sytuacja taka sprawia, że pojedyncze znalezisko może zmienić naukowe spojrzenie na temat najdawniejszych dziejów człowieka. Bardzo jednak sprawę upraszczając – nasi przodkowie Australopiteki, niezaliczani jeszcze do rodzaju homo pojawili się na terenie Afryki około 4 mln lat temu. Najbardziej znaną przedstawicielką Australopithecus afarensis jest Lucy – niekompletny szkielet żeńskiego osobnika (po prostu samicy) odkryty w latach 70. dwudziestego wieku w Etiopii. Jej wiek oszacowano na około 3,2 mln lat. Za pierwszy gatunek z rodzaju homo uznaje się Homo habilis, który pojawił się około 2,6 mln lat temu w Afryce i funkcjonował równolegle z Australopitekami. Potem ważną osobistością na drzewie genealogicznym człowieka jest Homo erectus – to jemu przypisuje się oswojenie ognia. Naszym bezpośrednim przodkiem jest kopalny Homo sapiens, który funkcjonował współcześnie z Homo neanderthalensis – gatunkiem, którego współcześnie już nie ma ale który pozostawił swoje geny w człowieku współczesnym.
Narzędzi używają nie tylko ludzie – zdarza się to także innym ssakom naczelnym czy ptakom. Jednak wynalezienie narzędzi niewątpliwie było przełomowym momentem w dziejach ludzkości. Wytwarzali je przedstawiciele Homo habilis a może również Australopitecus – powstały więc jeszcze przed oswojeniem ognia. Prymitywne narzędzia mające postać kamieni i krzemieni z powierzchnią tnącą uzyskaną poprzez ich intencjonalne łupanie służyły przede wszystkim do zgniatania i cięcia pożywienia. Wraz z upływem czasu, podczas długiego trwania epoki kamienia ludzie ulepszali technologię wytwarzania narzędzi krzemiennych i kamiennych – z czasem powstawały coraz bardziej precyzyjne wióry, drapacze, pięściaki. Część z wytwarzanych przedmiotów była osadzana w drewnianych lub kościanych i rogowych rękojeściach zmieniając swoją funkcję – stając się grotami włóczni, oszczepów czy ostrzami harpunów.

Gdyby nie proces oswojenia ognia, nasza historia potoczyłaby się zupełnie inaczej. Ogień to ciepło służące do ogrzania ciała, szałasów czy jaskiń, w których przebywali ludzie. Umożliwił więc zasiedlenie terenów, na których temperatura była zbyt niska, by przetrwać bez jego pomocy. To także energia pozwalająca na obróbkę cieplną jedzenia – stawało się ono przez to bezpieczniejsze, bardziej kaloryczne i możliwe było spożywanie produktów niejadalnych na surowo. Pojawia się też możliwość wędzenia, a więc dłuższego przechowywania mięsa. Pośrednio ogień przysłużył się więc rozwojom ciał, w tym mózgów, naszych przodków. Płomienie stanowiły także ochronę przed dzikimi zwierzętami, które instynktownie boją się ognia. W dalszym etapie rozwoju ludzkości ogień pozwala też na wytwarzanie ceramiki, brązu i żelaza. Kto i kiedy oswoił ogień? Obecnie uważa się, że nastąpiło to za czasów Homo erectus.
Oswojenie ognia było zjawiskiem na wskroś pragmatycznym, ułatwiającym przetrwanie. Jednak w tym tekście chciałabym napisać także o sztuce – o muzyce, sztuce figuralnej i malowidłach naskalnych. Sztuka również nie jest zjawiskiem charakterystycznym tylko dla ludzi – wystarczy posłuchać śpiewu ptaków lub podejrzeć ich godowe tańce. Ptaki robią to jednak w czysto określonym celu – by połączyć się w pary i spłodzić potomstwo. Zakładamy, że naszymi przodkami kierowały bardziej wzniosłe pobudki – myślenie abstrakcyjne, może także religijne. Przypisuje się je już Neandertalczykom a także kopalnemu Homo sapiens.
Do najstarszych znalezisk instrumentów muzycznych zaliczamy flety, wspomnę tu o dwóch znaleziskach. Jedno z nich odkryto w jaskini Hohle Fels na Jurze Szwabskiej. Instrument wykonano z kości sępa – wywiercono w nim pięć otworów a na jednym z jego końców wykonano nacięcie w kształcie litery V, mające służyć za ustnik. Flet był zniszczony – znaleziono go w kilkunastu częściach. Po ich złożeniu uzyskano instrument o długości 22 cm ale rekonstrukcja zakłada 34 cm pierwotnej długości i 8 mm średnicy. W tej samej jaskini odkryto kolejne fragmenty fletów, tym razem wykonane z kłów mamuta. Znaleziska szacuje się na około 30 tysięcy lat a ich autorami byli przedstawiciele naszego gatunku.
Drugim, dość dobrze znanym paleolitycznym instrumentem, jest flet z jaskini Divje Babe na terenie Słowienii. Tu z kolei autorami mieli być Neandertalczycy, choć stanowisko było zasiedlane także przez człowieka z Cro-Magnon. W warstwie datowanej na około 45 tysięcy lat temu odkryto fragment kości udowej niedźwiedzia z dwoma otworami. I tu kwestia sporna – część badaczy twierdzi, że zostały one wywiercone przy pomocy kamiennych narzędzi, inni widzą tu ślady po zwierzęcych zębach.
Dość powszechne (jak na realia paleolitu) znaleziska instrumentów muzycznych dowodzą, że muzyka musiała pełnić ważną funkcję w życiu naszych przodków. Nasuwa się pytanie, jakie jeszcze instrumenty, wykonane z drewna i innych materiałów, które nie zachowały się do naszych czasów, były przez nich wytwarzane. Inna kwestia jaką funkcję pełniła w ich życiu muzyka – czy była to rola czysto estetyczna a może towarzyszyła procesom integracji społecznej, rozrywce lub nieuchwytnym współcześnie rytuałom?
Równie tajemnicza jest kwestia sztuki figuralnej. Wiele z najstarszych, datowanych na górny paleolit (a więc najbliższą współczesności część epoki kamienia łupanego) figurek przedstawia kobiety. Przedstawienia są zazwyczaj niewielkie. Różnią się między sobą, jednak można wyróżnić kilka cech, które łączą wiele z nich: są to wizerunki kobiet o krępej budowie ciała, zazwyczaj słabo zaznaczonej głowie pozbawionej twarzy a za to mocno zaznaczonych cechach płciowych – piersiach, biodrach, brzuchach, pośladkach i narządach rozrodczych. Ich pierwotne przeznaczenie pozostaje tematem dyskusji – czy były to przedstawienia bogiń, zabawki a może paleolityczna pornografia?
Paleolityczne Wenus to nie jedyne przejawy najdawniejszej sztuki. Odkryto również różnego rodzaju fragmenty kości z intencjonalnie naniesionymi rytami, z których część służyła być może jako biżuteria. Znane są także przedstawienia zwierząt bądź postaci łączących w sobie cechy ludzkie i zwierzęce. Z jaskini La Roche-Cotard odkryto, datowany na około 75 tysięcy lat, przedmiot zwany maską neandertaczyka. Jest to fragment krzemienia ukształtowany tak, że przypomina górną część twarzy. Do otworów wciśnięto fragmenty kości i obrobiono je tak, by przypominały oczy. Interpretacja tak starych przedmiotów niesie ze sobą jednak wielkie ryzyko błędu. Naukowcy mogą paść ofiarą zjawiska, które daje się we znaki przy interpretacji o wiele młodszych znalezisk. Mowa o pareidolii – zjawisku przez które ludzki mózg naturalnie doszukuje się znajomych kształtów tam, gdzie niekoniecznie one występują.
Poruszając kwestię najstarszych przejawów sztuki nie sposób pominąć zagadnienie malowideł naskalnych. Przybierają one różne formy – od najprostszych linii i kropek po skomplikowane przedstawienia zwierząt, ludzi i całych scen figuralnych. Za pierwszych autorów takich malowideł uważa się Neandertalczyków i są one datowane na około 75 tysięcy lat. Niektóre z namalowanych symboli i scen już na zawsze ukryją przed nami swoje znaczenie, inne interpretujemy jako opowiadania łowieckie. Nie ulega jednak wątpliwości, że potrzeba tworzenia sztuki wykracza poza czynności niezbędne do przetrwania i jest przejawem myślenia abstrakcyjnego, być może także religijnego.
Tym kończę dzisiejsze rozważania. W kolejnych częściach napiszę o udomowieniu zwierząt, rolnictwie i wynalezieniu metali.